O autorze
Joanna Mucha - Urodziła się 12 kwietnia 1976 r. w Płońsku.

W 2001 r. ukończyła Zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim, w 2006 r. również na Uniwersytecie Warszawskim ukończyła studia podyplomowe z ekonomiki zdrowia, a w 2007 r. obroniła doktorat na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim z zakresu problematyki ekonomii opieki zdrowotnej. W latach 2002-2010 pracowała jako asystent w Instytucie Ekonomii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Do Platformy Obywatelskiej należy od 2003 r. Przez pierwsze lata zajmowała się technicznymi aspektami funkcjonowania partii. Dwukrotnie pełniła funkcję regionalnego pełnomocnika finansowego (w latach 2004 i 2005) oraz regionalnego pełnomocnika wyborczego (w 2006 roku). W 2006 r. była Sekretarzem Regionu Lubelskiego.

W 2007 r. uzyskała mandat poselski, reprezentując lubelski okręg wyborczy. W Sejmie VI i VII kadencji była członkiem Komisji Zdrowia i Komisji Finansów Publicznych. Była przewodniczącą podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o izbach aptekarskich oraz członkiem podkomisji stałej do spraw zdrowia publicznego oraz podkomisji stałej do spraw instytucji finansowych. Pełniła funkcję sekretarza Zespołu do spraw Konwencji Bioetycznej.

W okresie od 18 listopada 2011 do 27 listopada 2013 roku Ministra Sportu i Turystyki.

Posłanka na Sejm VIII kadencji. Jest członkiem Komisji Finansów Publicznych.

Przegłosować można wszystko.

Wyobraźmy sobie, że większość sejmowa przegłosowuje, że Ziemia jest płaska a Słońce krąży wokół niej. Zaprotestowaliby astronomowie, astrofizycy, geografowie.

Wyobraźmy sobie, że większość sejmowa przegłosowuje, że Ziemia jest płaska a Słońce krąży wokół niej. Zaprotestowaliby astronomowie, astrofizycy, geografowie. Grona eksperckie wskazywałyby na dowody naukowe. Międzynarodowe instytucje mówiłyby o szacunku dla wiedzy gromadzonej przez setki lat. Myślelibyśmy: 'zwariowali' i z zaciśniętymi zębami słuchalibyśmy o tym, że naukowcy nie zostali wybrani przez suwerena, więc nie mają racji. Że tworzą klikę, która nie potrafi się oczyścić z leniwych i nieuczciwych intelektualnie. Dlatego PiS dokona oczekiwanego przez suwerena oczyszczenia. Zostaną tylko przekonani o tym, że Ziemia płaską jest, a Słońce zapsztyla dookoła. Bo to przecież widać gołym okiem, dowodów nie trzeba. Mówiliby, że naukowcy tak naprawdę nie rozwiązują żadnych problemów ludzi i zajmują się przede wszystkim wyłudzaniem kasy na badania. Telewizja reżimowa pokazałaby nawet profesora, który z pazerności nie zapłacił za toaletę.
Ten stan zbiorowego dysonansu poznawczego nie trwałby jednak w nieskończoność. Ziemia porażona determinacją suwerena spłaszczyłaby się potulnie a Słońce zaczęłoby zapierdzielać zgodnie z wolą Narodu. Niebiosa otworzyłoby się i zastępy anielskie zadęłyby w trąby na chwałę.
Trwa ładowanie komentarzy...